top of page

Różności 2021

ksiazeczka 3.jpg

Moi Mili,


wciąż jeszcze trwa czarodziejski czas Świąt Bożego Narodzenia. Dlatego raz jeszcze zapraszam Was do lektury świątecznej baśni.
Zajrzyjcie proszę do mojej księgarni na stronie sklepu. 

ksiazeczka 2.jpg
kocia kawiarenka 1.jpg
kocia kawiarenka 2.jpg

Moi Mili,


powiadają, że koty przemierzają własne ścieżki. A gdyby tak podążyć ich śladem? We Wrocławiu powstała kocia kawiarenka, gdzie można przypatrzeć się uważnie tym baśniowym istotom, zjeść smaczne ciasto i wypić aromatyczną kawę... Zajrzyjcie tam w wolnej chwili.

Dzień dobry Kochani :)

Spójrzcie proszę na jeszcze jedno bożonarodzeniowe cudeńko :)

choinka zyczenia.jpg

Moi Mili,


Raz jeszcze życzę Wam pachnącej igliwiem choinki, lśniących bombek, chrupiących pierniczków, ciekawych prezentów i wiele, wiele miłości wokół.

Moi Mili,


czy świąteczne pierniczki są już u Was upieczone i schowane do puszek lub słojów? Zapewne tak.
W tym roku Ania szczodrze ozdobiła swoje wypieki. Spójrzcie proszę na zdjęcie.

pierniczki.jpg
Weronika Madryas_zyczenia.jpg

Życzę Wam wszystkim zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku :)

Moi Mili,


czy pamiętacie jeszcze zwyczaj przesyłania świątecznych życzeń, spisanych na kartkach, tradycyjną pocztą? Taką właśnie kartkę przygotowała Ania. Spójrzcie proszę.

kartka swiateczna.jpg

Dzień dobry Kochani :)

 

Cudownego weekendu Wam życzę poprzedzającego Święta Bożego Narodzenia. Ubierzcie choinkę :)

Moi Mili,


już jako mała dziewczynka najbardziej lubiłam bombki wyobrażające postaci z baśni, zwierzęta, przedmioty czy przyrodę. Pozostałam wierna takim właśnie ozdobom. Dziś Ania wyszukuje bombek na świątecznych straganach. Wczorajszym nabytkiem jest niezbyt groźna czarownica.

bombka czarownica.jpg
porcelanowa szopka.jpg

Moi Mili,


dziecięca, porcelanowa szopka przykuwa uwagę nie tylko kunsztem wykonania, ale też rozmaitością figurek. Popatrzcie proszę, jaka jest piękna.

Moi Mili,

Dziadkowie Ani byli wczoraj na świątecznym jarmarku. Tam też znaleźli duszki Bożego Narodzenia, które ofiarowali Ani. Spójrzcie proszę, jakie pogodne i dobrotliwe.

duszki.jpg

Moi Mili,


Ślę Wam pozdrowienia z urokliwej cukierni nieopodal Baśniowego Zielonego Wzgórza. Jak mawia Ania, właściciele "dobrze przygotowali się na Święta Bożego Narodzenia".

Moi Mili,


moja mama chrzestna podarowała mi porcelanową laleczkę, która przedstawia Anię z Zielonego Wzgórza. Laleczka jest śliczna. Ten prezent to dobry znak. Niebawem dowiecie się dlaczego. Przecież od dawna wiadomo, że w wielu baśniach matki chrzestne to wróżki...

laleczka.jpg
cukierki.JPG

Moi Mili,


spójrzcie proszę na dziecięce cukiereczki. Niechaj na choince będzie bajkowo i słodko :)

Moi Mili,


na świątecznym kiermaszu w szkole Ani można znaleźć śliczne rzeczy. Spójrzcie proszę na Bożonarodzeniowy stroik. Czyż nie jest uroczy?

stroik.jpg
buciki elfow.jpg

Moi Mili,

mam nadzieję, że elfy Świętego Mikołaja się spisały i przygotowały dla Was cudowne prezenty. U nas nawet zgubiły buciki. Spójrzcie proszę jakie są urocze.

Witamy się z Wami w ten niesamowity, grudniowy czas i zapraszamy do wysłuchania piosenki o ludziku z kasztanów :)

Dzień dobry, Kochani :)

Rozpoczął się piękny, baśniowy, grudniowy czas. A zatem pozostaje mi życzyć Wam szczodrego Świętego Mikołaja i cudownego świątecznego okresu

Moi Mili,

odkryłam dziś grudniowy, różany krzew - w dniu ósmych urodzin mojej Anny Marianny, grudniowej dziewczynki. I nadałam temu baśniowy sens i zamarzyłam, by córeczka miała życie różami usłane...

grudniowe roze.jpg
kwitnacy kaktus.jpg

Moi Mili,


Na przekór zimie, wiatrom i deszczom mój kaktus zakwitł i wprowadził wiosenny nastrój. I tym nastrojem się z Wami dzielę.

Dzień dobry Kochani :)

 

Pewnie wyczekujecie już Mikołaja i prezentów. Spójrzcie proszę na tego - czyż nie jest piękny?

Moi Mili,


Zapraszam do wysłuchania jesiennej piosenki. Jakiś czas temu napisałam słowa. Muzyczną częścią zaś zajęła się Marta Skowron, utalentowana pianistka o pięknym głosie. Posłuchajcie proszę.

Moi Mili,


czy pamiętacie maleńkie drzewko awokado, które wyrosło z pestki? Ania posadziła je trzy lata temu. Spójrzcie proszę, jak pięknie wyrosło.

avocado.JPG

Dzień dobry, Kochani :)

Miłego weekendu

Wam życzę :)

Moi Mili,


wielkimi krokami nadchodzi grudzień, a wraz z nim Święty Mikołaj. Zapraszam Was zatem do świątecznej lektury. Przeczytajcie proszę opowieść o Wróżce Zębuszce oraz Świętym Mikołaju. Książeczkę w formie e-booka znajdziecie w moim sklepiku na stronie www.weronikamadryasbooks.com
Życzę Wam radosnej lektury!

Basnie grudniowe 1 b.jpg
balwanek pomalowany.JPG

Moi Mili,


zostańmy dziś w towarzystwie bałwanków, albowiem wczoraj Ania ukończyła pracę nad swoją pierwszą rzeźbą. Przedstawiam Wam zatem bałwanka Ani.

Moi Mili,


moja Ania jest grudniową dziewczynką i być może z tego powodu bardzo poważnie traktuje Święta Bożego Narodzenia oraz Świętego Mikołaja. Już w listopadzie zaczynamy otwierać pudełka z bombkami i wypatrywać w mieście  światełek. Na zdjęciu jest nowy nabytek Ani. Czyż nie jest uroczy?

balwanek bombka.JPG
List do Sw Mikolaja.jpg

Moi Mili,


pamiętam z dzieciństwa radość, niepewność oraz wyczekiwanie związane z listem do Świętego Mikołaja. Wczoraj moja Ania napisała swój pierwszy taki list. Postawiłyśmy kopertę na parapecie przy uchylonym oknie i w nocy zniknęła. Ileż było radości!

Moi Mili,


za oknem jest jesiennie, dżdżysto i mglisto...

I jest w tym piękno, które trzeba odkryć. Dokonał tego Pan JMP na jednej ze swych fotografii. Popatrzcie proszę.

Zdjęcie: Janusz M. Pawlikowski.

ognisko w ogrodzie.jpg

Dzień dobry Kochani :)

Popatrzcie i posłuchajcie jak gra jedna z moich ulubionych zimowych kul. Życzę Wam cudownego weekendu :)

Moi Mili,


Mój Przyjaciel, profesor fizyki i utalentowany wykładowca, robi piękne zdjęcia. Marzy nam się wspólne wydanie poezji malowanej fotografią. Zerknijcie proszę do świata Pana JMP przez dziurkę od klucza...

Zdjęcie: Janusz M. Pawlikowski.

fotografia poezja.JPG

Dzień dobry Kochani :)

Nadchodzi już czas pisania listów do Świętego Mikołaja. Spójrzcie proszę jak dziewczynka wkłada listy do skrzynki.

Moi Mili,


Miło jeszcze przez chwilę wyglądać zimy przez jesienne okienko. Te cudne barwy zachwycają. Szczególnie lubię rudości, miód i złoto...

jesienne okienko.JPG
literackie drzewko.jpg

Moi Mili,


tuż przy biurku wyrosło mi, ku pamięci, drzewko literackie. Okazało się doskonałe do zapisywania różnych wątków. Spójrzcie proszę, jakie jest pomocne.

Moi Mili,

kaktusy, niczym ludzie, zdumiewają i zachwycają różnorodnością. Niespotykane kształty, kolce, ubarwienie czynią każdego wyjątkowym. I choć niektóre są na tyle do siebie podobne, iż mają wspólną nazwę, to w moim przekonaniu każdy kaktus w równym stopniu zasługuje na uwagę i podziw... Spójrzcie jakie są piękne.

kolekcja kaktusow 1.jpg
kolekcja kaktusow 3.jpg
kolekcja kaktusow 2.jpg

Moi Mili,


oj niełatwo wypatrzeć grzyby wyrastające z dywanu utkanego z liści. Pomimo to podczas czwartkowego spaceru dostrzegłam dwa kapelusze, których zdjęcie dziś Wam pokazuję.

grzybki.jpg
gliniany balwanek.jpg

Moi Mili,


Piękny, jesienny poranek zachęca do spacerów i brodzenia wśród liści.  Wczesny zmierzch zaś to czas rozmów, herbat, książek...
Ania odkrywa właśnie radość rzeźbienia w jednej z wrocławskich pracowni malarstwa i rzeźby. Bałwanek z fotografii wysycha w oczekiwaniu na pomalowanie. Może warto polepić z dziećmi w długie, listopadowe wieczory?

Moi Mili,


złocista jesień urzeka. Warto się zatrzymać i zachwycić... Szczypta listopadowego piękna poprawia nastrój. Ważne, by go nie przeoczyć.

brzoza.jpg
kawa i czekoladka.jpg

Moi Mili,

Na jesienne smutki, o ile Was trapią, polecam mocną kawę z czekoladką. Marcepanowa myszka, którą widzicie na zdjęciu, przyjechała z Salo, pięknego miasteczka nad jeziorem Garda i równie uroczej kawiarenki. Miło, gdy czekoladka budzi słodkie wspomnienia...

Dzień dobry Kochani :)

 

Moja Ania tak bardzo polubiła jazdę na łyżwach, że postanowiłam dzisiaj pokazać Wam kulę z lodowiskiem.

ogrod roze.jpg

Moi Mili,


W moich baśniach przeczytacie o różanych ogrodach wróżek. To szczególne róże, albowiem potrafią mówić. Te ze zdjęcia są nieco bardziej milczące, ale równie piękne.

Moi Mili,


Zrobiło się nastrojowo i bardzo jesiennie. Przyjemnie jest brodzić w szeleszczących liściach, cieszyć się zapachem i kolorytem jesieni. Podczas jednego z takich spacerów odkryłyśmy z Anią listopadowe kompozycje.

jesienne kompozycje 2.jpg
jesienne kompozycje 1.jpg

Witajcie w baśniowym świecie :)

owoce.jpg

Moi Mili,


Po długiej przerwie wróciłyśmy do lekcji malarstwa. Pracownia malarska mieści się w sercu Wrocławia, na poddaszu zabytkowej kamienicy z urzekającym widokiem na Stare Miasto. Tam też powstał pierwszy obraz Ani, martwa natura. Spójrzcie proszę na obraz.

Moi Mili,


Moja babcia nosiła kapelusze. Kapelusze mają tę niezwykłą właściwość, że potrafią, niczym przebranie, zmieniać tego, kto je nosi. Dodają tajemniczości, powagi, wdzięku i jednocześnie, niczym wehikuł czasu, przenoszą nas do minionych epok.

kapelusze.jpg
spizarnia.jpg

Moi Mili,

Z dzieciństwa pamiętam smak i koloryt jesiennych przetworów. W babcinej spiżarce znaleźć było można nie lada smakołyk, począwszy od konfitury z wiśni, śliwkowych powideł, poprzez kompoty, marynowane grzyby i dynię, kiszone ogórki aż po przeciery z pomidorów wyśmienite do sporządzania zup. Podobnie skrzaty leśne dbają o zawartość swoich spiżarek i napełniają je syropami, kandyzowanymi owocami czy sokami. Zamknięte w słoikach skarby lata nie tylko odżywiają, ale też cieszą wspomnieniem słonecznych dni i skracają oczekiwanie na kolejne.

Spójrzcie proszę na dobrze zaopatrzoną spiżarnię.

Moi Mili,


Nastały wietrzne dni. Porywisty wiatr postrącał liście z drzew. W taki czas najlepiej zaszyć się w domowym zaciszu, poczytać, posłuchać muzyki... Można też zrobić lampion z dyni lub ugotować pożywną zupkę z dyniowego miąższu.

lampion z dyni.jpg

Dzień dobry Kochani :) Życzę Wam cudownego weekendu :)

Moi Mili,


Czy pamiętacie historię Tajemniczego ogrodu?

Ile tam kwitło róż! Otóż jesień to wyśmienity czas na tworzenie różanych zakątków.

rozany zakatek.jpg
wspomnienia.jpg

Moi Mili,


Jesień jest nostalgiczna, zamyślona,  melancholijna albowiem spadające liście symbolizują przemijanie. Na fotografii sprzed kilku lat widzę maleńką Anię na tle jesiennej brzozy. Dawno, niedawno...

A czas nieubłaganie przesuwa wskazówki zegara o kolejne minuty... Oby ich nie utracić...

Moi Mili,


To tu, to tam panoszą się jesienne ludziki. Wczoraj spotkałam jednego. Ania powiedziała, że ma na imię Brzozek i zbiera kasztany. Spójrzcie proszę na niego.

Brzozek 2.jpg

Moi Mili,


Jesienne kompozycje pachną deszczem, lasem i melancholią. Dynie, wrzosy, chryzantemy złocą się w  łagodnym, słonecznym blasku. A kiedy dżdżysto i mglisto, to dodają otuchy...

(...)
I dopiero jesień tęskna, 
romantyczna, zamyślona, 
kapelusze z dużym rondem,
te słomkowe i filcowe, 
z głów postrąca.
Porozdaje parasole,
kosze, płaszcze i kalosze.
W pelerynie kieszeń ma,
gdzie barw paletę, 
pędzle chowa. 
I nastroje nosi zmienne,
jasne, bure, mgliste, dżdżyste,
ciepłe, chłodne, piękne, smętne.
Czasem z wiatrem potańcuje, 
potem snuje się po sadach,
śliwy, jabłka w skrzynie wkłada.
I orzechów każe szukać
w mgieł oparach, deszczu strugach.
Brodzi w liściach złotych, rudych
klucze ptaków obserwuje,
i smutnieje, poważnieje,
nawet suknia jej ciemnieje.
Ciągle płacze, ciągle wzdycha,
na dodatek kaszle, kicha,
w szczególności przed odejściem.
(...)

jesienna kompozycja.jpg

Dzień dobry Kochani

Zrobiło się jesiennie, liście spadają z drzew. A skoro jesień to i czas parasoli. Życzę Wam cudownego, jesiennego weekendu :)

Moi Mili,


Wielu dorosłym niełatwo o sobie opowiadać.  Dzieci zaś są po prostu szczere. Przeczytajcie i obejrzyjcie proszę dziecięcy opis Ani.

obrazek Ani.jpg

Wszystkiego najlepszego

z okazji Dnia Nauczyciela :)

Moi Mili,


Kasztanowe ludziki Ani zainspirowały mnie do napisania wierszyka a może nawet piosenki. Przeczytajcie proszę i uśmiechnijcie się.

"Kasztanowy ludzik"

Kiedy będziesz bardzo mały,
zrobisz pewnie ludka
w żołędziowej czapce,
w żołędziowych butkach.

Główkę będzie miał z kasztana,
brzuszek pewnie też.
Rączki, nóżki zaś z patyczków.
Taki właśnie jest.

Kiedy dziadkiem będziesz już,
zrobisz pewnie ludka
w żołędziowej czapce,
w żołędziowych butkach.

Główkę będzie miał z kasztana,
brzuszek pewnie też.
Rączki, nóżki zaś z patyczków.
Tak to już jest...

Spacer w parku.jpg
ludziki z kasztanow.jpg

Moi Mili,


Czy pamiętacie ludziki z kasztanów, które robiliście w dzieciństwie? Spójrzcie proszę na ludziki Ani. Oby wniosły słońce i uśmiech w Wasz dzień :)

Moi Mili,


Tegoroczna jesień rozpieszcza nas cudownym słońcem, a zatem kwiaty nadal pięknie kwitną. Spójrzcie proszę na romantycznie ukwiecony balkon. Czyż nie kusi Was, by na nim usiąść?

Ukwiecony balkon.jpg
dary jesieni.jpg

Moi Mili,


Jesień, choć kapryśna i skłonna do przeziębień, jest niezwykle szczodra. Melancholijna, malarska i poetycka lubi obdarowywać dzieci. To dla nich strąca z drzew barwne liście, kasztany i żołędzie, a i nam nie skąpi swych darów. Zbierajmy zatem jabłka, gruszki, grzyby, orzechy nim nastanie kolejna miłująca chłód i biel...

Moi Mili,


Jesienne róże pozostają równie zachwycające jak te wiosenne. Ich niezmącona uroda i subtelny zapach mają ten sam urok...

jesienne roze.jpg
wloski samochod.jpg

Moi Mili,


Początek października, piękny i słoneczny, zachęca do spacerów i wycieczek. Czyż nie byłoby miło wybrać się na przejażdżkę we włoskim stylu?

Moi Mili,


Do kuchennego koszyczka Ani przybył jesienny gość, sympatyczny grzyb w brązowym kapeluszu. Nazwałyśmy go Wędrowniczkiem z uwagi na małe nóżki.
Przyznajcie, że jest nie tylko apetyczny, ale też przyjazny.

grzybek.jpg
jesienne kolory.jpg

Moi Mili,


Zrobiło się rudo, czerwono i złociście. Barwy jesieni, roziskrzone słońcem, zachwycają i inspirują. Podobnie jak mgliste poranki i zmierzchy oraz szeleszczące liście na wietrze czy pod stopami. Nie przegapcie jesiennego piękna.

Dzień dobry Kochani :)

 

Usłyszałam dzisiaj, że mamy Międzynarodowy Dzień Jabłka. Dlatego też życzę Wam wielu słodkich jabłuszek i pokazuję te z Baśniowego Zielonego Wzgórza :)

Babcia wiersze.jpg

Moi Mili,


Poniedziałkowe popołudnie to czas spaceru z Moją Ukochaną Babcią i Prababcią Ani. Zapraszam Was do lektury wiersza, który napisałam, gdy szykowałam tomik babcinej poezji do wydania. Albowiem Moja Babcia Weronika jest poetką…

Weronika Madryas
Wrocław, dn.23.08. 2016 r.

Babcia

W oczach Twoich
dzieciństwo moje zastygło…
…czas niewinności, beztroski i marzeń
który bezpowrotnie przeminął,
daremnie przywoływany przez bardziej zuchwałych…

…Czas nieubłagany

patrzy na zdziecinniałych z politowaniem

i głową kręci.

Wreszcie znużony ziewa

i do tej ostatecznej powiada:

Bywa, że starość wydłużam,

a dzieciństwo skracam. Nigdy odwrotnie.

A śmierć, co jest

„sprawiedliwa i niesprawiedliwa”,

jak napisałaś,

chichocze tylko i dłonie kościste zaciera…

 

Tych dwoje pogaduszki ucina i żartuje,

jak my, gdy ze szkoły wracałam

i patrzyłam, jak obiad gotujesz.

 

Widzę Cię odzianą

w suknię długą,

z miękkiej tkaniny…

Włosy srebrem oprószone

wysoko nad karkiem

upinasz…

 

Widzę wciąż,

jak szczyptę soli

do zupy szczawiowej dodajesz,

jak ciasto niedzielne wygniatasz,

a potem pręcikiem nakłuwasz,

jak w książkę zaczytana

słońce wieczorne chłoniesz…

 

 

I gdy tak bezbronna

jak ptaszek maleńki i płochy,

patrzysz na mnie

prosząco jakby,

to słowa pociechy

na koniuszku języka tańczą…

…że spotkasz wreszcie

Ukochanego Swego,

… że zrzucisz starość

jak płaszcz znoszony…

tę co ciało Twe udręczyła

boleścią i sprawności brakiem…

 

Tylko mój strach wielki

przed nieobecnością Twoją

język paraliżuje

i milczeć każe

 

W oczach Twoich

dzieciństwo moje zastygło…

…czas niewinności, beztroski i marzeń

Moi Mili,

Cudownego wypoczynku Wam życzę. Spójrzcie proszę na moją kompozycję z suszonych kwiatów.

kompozycja kwiatowa.jpg
kaczuszki.jpg

Moi Mili,


Trudno odmówić wdzięku kaczkom. Spójrzcie proszę na niezwykłą kolekcję, pełną malarskich i literackich inspiracji...

Moi Mili,


Za oknem szaro i dżdżysto...

W takie dni chętnie wracam do wakacyjnych wspomnień.

Dziś odkryłam zdjęcie Ani u boku tajemniczego nieznajomego...

laweczka.jpg
wesola wiedzma.jpg

Moi Mili,


Sporo ostatnio myślę o wiedźmach, albowiem Wiedźma zza siedmiu gór i mórz jest ważną bohaterką czwartego tomu mojej powieści Kamień Władzy. Okrutna i bezlitosna sieje wokół zło i spustoszenie.

I kiedy Ania pokazała mi wiedźmę, uroczą i ciepłą, pomyślałam, że takich brakuje w baśniowym świecie.

A gdyby tak napisać o dobrej czarownicy?

Moi Mili,


W baśniowym świecie pocałowanie żaby może oznaczać szczęście u boku odczarowanego królewicza. W moim gabinecie czarodziejska żaba pilnuje lampki i baśniowego nastroju...

lampka zaba.jpg
jezyk w sadzie.jpg

Moi Mili,


Zrobiło się jesiennie i Ania poczuła wenę twórczą. Tak oto powróciła do ilustrowania rozpoczętej przed rokiem książeczki o jeżyku.
Podobno jeże nie przepadają za jabłkami. Pomimo to pachnące, wrześniowe sady stanowią wspaniałe malarskie inspiracje ...

Dzień dobry Kochani :) Życzę Wam pięknego, jesiennego weekendu :)

Moi Mili,


Zrobiło się jesiennie. Poranek był chłodny, mglisty i dżdżysty.
A na termometrze z Limone nad jeziorem Garda temperatura jest niezmiennie wysoka. Czyżby zachęcał mnie do kolejnej podróży?

Limone termometr.jpg
sloneczny dzien.jpg

Moi Mili,


Zaszumiał mi sad na Baśniowym Zielonym Wzgórzu, zapachniały jabłonie.
Dzień spędzony nad powieścią, taki jak ten lubię najbardziej.

dynie.jpg

Moi Mili,


Odkryłyśmy wczoraj kolejną jesienną kompozycję. W powietrzu dryfują srebrzyste, pajęcze nici. Nastało już babie lato. Zapraszam Was zatem do poczytania wierszy jesienną porą…

Weronika Madryas

Wrocław, dn. 2.10.2005.

 

Deszcz

 

Wiatr kaczki kołysze na rzece

W oparach mgły gęstej spowite…

Krople deszczu o parapet dudnią

Kap, kap, kap, kap…

Cienkimi strużkami melancholia po szybach spływa

Tęsknota za latem ogarnia mnie całą…

Dzyń, dzyń, dzyń, dzyń…

 

W wiklinowym koszu owoce słońcem wypieszczone układam,

Konfiturą z róży napełniam słoje

Miłością do Ciebie, do Ciebie Najdroższy dosładzam…

Ze skorup orzechy wyłuskuję

I farsz dla Ciebie szykują

Miłością do Ciebie nadziewam, dla Ciebie Jedyny…

 

A wiatr czupryny drzew targa

Choć słońce czasem jasnym blaskiem zza chmur krzyczy…

Krople deszczu o parapet dudnią

Kap, kap, kap, kap…

Cienkimi strużkami melancholia po szybach spływa

Tęsknota za latem ogarnia mnie całą…

Dzyń, dzyń, dzyń, dzyń…

Moi Mili,


Zrobiło się jesiennie i bardzo dyniowo. Cudownie ubarwione, osobliwych kształtów budzą przeróżne skojarzenia. Przypatrzcie się uważnie i zastanówcie, co widzicie?

dynia.jpg
szczesliwych urodzin.jpg

Moi Mili,


Dziękuję Wam pięknie za wszystkie życzenia!

 

Pomimo upływającego czasu lubię obchodzić urodziny. Przyjemnie dostać kwiaty, prezenciki i zjeść kawałek tortu. Najmilsza jest jednak niespodzianka Ani. Tego roku już od kilku dni znajdywałam to tu, to tam, takie oto urocze karteczki. I jak tu się nie wzruszyć?

Ania ksiezyc 1.jpg
Ania ksiezyc 2.jpg

Moi Mili,


Pracuję właśnie nad Anią z Baśniowego Zielonego Wzgórza. Dlatego też pragnę zachęcić Was do lektury księżycowym fragmentem i przepięknymi ilustracjami.

- Czy są schody na księżyc? - zapytała Ania mamę.
Był mroźny, lutowy wieczór, a srebrzysta tarcza, pękatego księżyca lśniła na rozgwieżdżonym niebie. Ania i mama, trzymając się za ręce, stały pod parasolem gwiazd, zapatrzone na piękną pełnię.

krakowska katarynka.jpg

Moi Mili,


Nastał cudownie ciepły wrzesień, wymarzony na spacery. I tak oto podczas przechadzki, w samym sercu Wrocławia, natknęłyśmy się z Anią na krakowską katarynkę.

wiedzma.jpg

Moi Mili,

Przeglądając ubiegłoroczne zdjęcia natknęłam się na Najmilszą Wiedźmę Świata. Spójrzcie proszę jaka sympatyczna i jak bardzo nie przystaje do opisu, nad którym dziś pracowałam do czwartego tomu Kamienia Władzy, zatytułowanego Wilczy Król. Pomimo wszystko życzę Wam przyjemnej lektury.

 Wiedźmy

            Nie od dziś wiadomo, że wiedźmy zwykły spotykać się na  Łysej Górze. Od samego początku świata to tam, wedle tradycji, obradowały czarownice pod osłoną nocy, w blasku srebrzystego księżyca. Tak było i tym razem.

            Wiedźma zza siedmiu gór i mórz wysłała swych posłańców, czyli złowieszcze nietoperze, by przeraźliwym piskiem zwołały sabat czarownic. Ów zwiastun  stanowi kolejny pradawny obyczaj.

I tak oto następnej nocy, minutę po północy, jędze ze wszystkich stron świata przybyły na łysy szczyt, przypominający potężny garb. Zaroiło się od ciemnych, stożkowych kapeluszy z szerokim sztywnym rondem. Szeleściły czarne peleryny o postrzępionych brzegach, połyskiwały żółte ślepia, tańczyły koślawe miotły, rozbrzmiewały skrzekliwe głosy. Wokół góry zapanowała zatrważająca cisza, jak również unosił się wszechobecny smród. Odór ów był osobliwą mieszaniną wielu odrażających zapachów z dominującymi nutami zgnilizny i spieczonego kurzu. 

            Okolica opustoszała. Niekiedy tylko wąską ścieżką przemknął zbłąkany zwierz: królik, wiewiórka, lis czy jeż. Nieboracy zamieszkujący podnóża góry umykali do krewnych bądź przyjaciół. Niektórzy zaszywali się w kryjówkach, przygotowanych przez leśną społeczność na niespodziewane okoliczności.

            Kwadrans po północy Wiedźma zza siedmiu gór i mórz nakazała ciszę.

- Drogie siostry! – zawołała. – Rozpoczynamy obrady – po tych słowach ustał gwar.

Moi Mili,


Wybieramy się dziś, w tak uroczy, słoneczny i cudownie jesienny dzień, na Baśniowe Zielone Wzgórze. I oto moja Ania ulepiła z pasteliny Anię z Baśniowego Zielonego Wzgórza. Czyż nie podobna? Brakło nam tylko pomarańczowego koloru na włosy, ale od czego jest wyobraźnia.

plastelinowa Ania.jpg
jesienny widok 2.jpg

Moi Mili,


Niebawem jesień zabarwi liście, a tymczasem na Baśniowym Zielonym Wzgórzu już rumienią się jabłuszka i jest wrześniowo i przepięknie...

jesienny widok 1.jpg

Moi Mili,


Ledwie zaczęła się szkoła, zwiastun jesieni, a w ogródku pojawił się grzyb i to całkiem niezwykły.
Otóż pieczarka rosła, rosła a wraz z nią kapelusz.
Spójrzcie proszę na zdjęcie.

pieczarka.jpg
pierwszy dzien szkoly.jpg

Moi Mili,


Zaczął się rok szkolny, co odczuł pianista wybitny, Fryderyk Chopin. Spójrzcie proszę na jego piękny pomnik i dzieci wokół.


Życzę Wam wielu radości, mądrości i przyjaźni w nadchodzących miesiącach. Uczcie się pilnie i dobrze bawcie.

Moi Mili,


Ogarnęło mnie wielkie wzruszenie, gdy znalazłam babciny kajecik z przepisami. Na zapisanych drobnym maczkiem karteczkach znajdują się receptury wszelakie, począwszy od zup poprzez mięsa, pasztety, knedle, pierogi, naleśniki aż po ciasta i babki świąteczne. Pyszności. Powstałaby zapewne cudowna książka kucharska, gdyby je starannie przepisać. Któż wie? Może to piękna inspiracja.

przepisy babci.jpg
Pinokio.jpg

Moi Mili,


Pinokio to, z oczywistych powodów, jeden z najważniejszych bohaterów włoskiej literatury dziecięcej. Wszędzie go pełno, na straganach  i w sklepikach. Po powrocie z wakacji  zadomowił się i u nas. Skomplikowane były dzieje jego uczniowskiej drogi. Jednak kto to wie? Może Ani pomoże mądrą podpowiedzią...

Dzień dobry Kochani :)

 

Chciałam Wam życzyć przemiłego ostatniego wakacyjnego weekendu i wielu wspaniałych chwil w sobotę i niedzielę :)

Moi Mili,


Lawendowa laleczka przybyła do nas z wakacyjnej wyprawy nad Jezioro Garda. W lawendowym zaułku było bardzo fioletowo. Spójrzcie proszę na zdjęcia.

Moi Mili,


Pośród wakacyjnych fotografii odnalazłam tę z małym, różowym prosiaczkiem. Czyż nie jest bajkowy i uroczy? Spójrzcie proszę na ten miły pyszczek.

prosiaczek.jpg

Dzień dobry Kochani :)

Spójrzcie proszę na piękną kulę z prawdziwą Anią z Baśniowego Zielonego Wzgórza :)

Pamiętnik z podróży
Wspomnienie z Limone
Dnia 23.08.2021 roku

Sierpniowe Limone pachnie cytrynami. Cudowne, stare, z kościółkiem na szczycie utonęło w gajach cytrynowych, po których zyskało smak, aromat i nazwę.
Przymykam oczy, by zanurzyć się ponownie  w gwarze, zapachach i piękności Limone, Miasta Cytryny.

Limone 1.jpg
Limone 2.jpg

Pamiętnik z podróży
Gardone Riviera
Dnia 22.VIII 2021 roku

Podróż dobiega końca. Ostatni raz patrzę na złocisty księżyc nad jeziorem i srebrzystą wstęgę drogi, która blaskiem znaczy na wodzie. Ogarnia mnie tęsknota za tym pięknym miejscem i jednoczesna radość w byciu jego częścią choć przez chwilę.

pozegnanie Garda.jpg
czytam zagubiony cien.jpg
Bardolino 1.jpg
Bardolino 2.jpg

Pamiętnik z podróży
Bardolino,

dnia 21.08.2021 roku

Przedostatnia noc nad malowniczym Jeziorem Garda upływa mi na melancholijnej zadumie na balkonie z zapierającym dech w piersiach widokiem. I choć od wyjazdu dzielą mnie godziny, to już marzę o powrocie w to niezwykłe miejsce.

Garda - cuda przyrody 2.jpg
Garda - cuda przyrody.jpg

Pamiętnik z podróży
Wzdłuż jeziora Garda
Dnia 20.08.2021 roku

Trasa wzdłuż jeziora wiedzie przez gaje oliwne i cytrynowe. Krajobraz zachwyci zapewne nawet tych mniej wrażliwych na cuda przyrody. Błękitno - turkusowa woda otoczona koroną gór o skalistych i zielonych zboczach onieśmiela nieskazitelnym pięknem. Cierpliwie i pilnie liczymy tunele, których mnogość i różnorodność fascynuje Anię.

Bogactwem i ucztą dla duszy jest taki widok za oknem...

u fryzjera 2.jpg
u fryzjera 1.jpg

Pamiętnik z podróży
Gardone Riviera,
Dnia 18.VIII 2021 roku

Już jako mała dziewczynka uwielbiałam film Rzymskie wakacje z piękną Audrey Hepburn w roli głównej. I oto niczym moja bohaterka, całkiem spontanicznie, postanowiłam się wybrać do włoskiego fryzjera. A moja Ania uwieczniła ową decyzję na zdjęciach.

lodki.jpg

Pamiętnik z podróży
Jezioro Garda,
Dnia 18.08.2021 roku,
Zatoczka

Zatoczki mają w sobie niezwykły urok. W tej, którą wypatrzyłam ze statku zachwycił mnie również  niewielki porcik. Lubię oglądać łódki i snuć o nich wymyślone opowieści. Odnajduję coś niezwykle inspirującego w kołyszących się na wodzie stateczkach.

Pamiętnik z podróży
Gardone Riviera,
Dnia 17.VIII 2021 roku

Tego ranka nad majestatycznie pięknym jeziorem unosiła się mleczna mgła, która niczym biały szal drgała na wietrze i jako pierwsza zwiastowała nadciągającą zza gór burzę. Wieczorem spadł ulewny deszcz, po którym nabrzmiałe gorącem powietrze stało się rześkie i przyjemnie chłodne. Mokry bruk zalśnił w świetle ulicznych latarni, a kawiarniane stoliki opustoszały. Za oknami restauracji zaś kłębił się rozbawiony tłum wczasowiczów.

jezioro Garda 2.jpg
wloska uliczka.jpg

Pamiętnik z podróży
Salo, Jezioro Garda,
Dnia 16.08.2021 roku

Wąskie, wysokie i cieniste są włoskie uliczki. Niekiedy kolorytu dodaje pranie, rozwieszone na łączących budynki sznurach i schnące daleko nad głowami przechodniów. Innym znów razem sącząca się przez okno operowa muzyka każe przystanąć, posłuchać i podumać... O tak, warto zagubić się w takich uliczkach.

Pamietnik z podróży
Gardone Riviera,
Dnia 14.VIII 2021 roku

Kaktus, okrągły i pękaty niczym dynia lub pokaźnych rozmiarów arbuz, nie mógł pozostać niezauważony. W towarzystwie smukłych kuzynów wyróżniał się obfitą kulistością i długimi kolcami.

kaktus kulisty.jpg

Pamiętnik z podróży
Ogrody w Gardone Riviera,
dnia 12.08.2021 roku

Około południa termometr wskazywał 37 °C. Nad jeziorem unosiła się mleczna mgiełka. Gwarny zazwyczaj plac opustoszał. Jedynie jaszczurki wygrzewały się na kamiennym murku. Wybrałyśmy się  na spacer do dość wysoko położonego ogrodu. W cienistych alejkach szukałyśmy wytchnienia. Ania żwawym krokiem przemierzała wąskie ścieżki aż dotarła do jeziorka. Zachwycone patrzyłyśmy na kwitnące nenufary i żółwie.

zolwie 1.jpg
zolwie 2.jpg
gaj oliwny.jpg

Pamietnik z podróży
Sirmione, dn. 12.08.2021 roku

Nadeszło pasmo upalnych dni. Chłodna woda, cień,  wyborne lody i mocna kawa zyskały przewagę wobec wszelkich letnich uciech.
Daremnie poszukiwałam ochłody w murach Sirmione. Rozgrzane kamienie parzyły bose stopy i dłonie. Jedynie srebrzyste gaje oliwne trwały w nieruchomym, długowiecznym pięknie, nieczułe na wszechobecny żar.

Salo, Jezioro Garda,
Dnia 12. VIII 2021 r.
Pamietnik z podróży

Zaułki
Otóż włoskie miasteczka kryją w sobie cieniste zaułki. Z ciekawością zaglądam w owe zakątki, jakże osobliwe a zarazem odzwierciedlające południowe umiłowanie piękna. To tam odnajdziemy pękate wazony, donice obsadzone kwiatami, kamienne rzeźby i drzemiącego na ławeczce kota... O tak, zakamarki są warte uwagi, albowiem poruszają wyobraźnię i inspirują niezwykłe opowieści...

zakamarki.jpg
jezioro Garda.jpg

Gardone Riviera,
dnia 11.VIII 2021 roku
Pamiętnik z podróży


Jezioro Garda urzeka. Osnute delikatną, poranną mgiełką, zastygłe w uroczystym pięknie. Z zachwytem patrzę, jak w rozedrganym gorącem powietrzu dryfują białe żagle i sycę się wszechobecnym pięknem malowniczego pejzażu.

Moi Mili,