top of page

Wydarzenia

Moi Mili,


poniedziałkowe warsztaty z przekładu literackiego były kontynuacją opowieści o znaczeniu tłumaczenia dla życia książki w oparciu o "Anię z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery. Tym razem skoncentrowaliśmy się na japońskich i włoskich wydaniach. Uczestnicy warsztatów, studenci germanistyki, przetłumaczyli na język niemiecki fragment o sukience z  bufiastymi rękawami. Pani magister Karolina Kazik, współprowadząca spotkanie, wysoko oceniła prace studentów. Kto wie, być może wśród zebranych jest przyszły tłumacz literatury pięknej? W najbliższym czasie będzie sposobność, by się o tym przekonać. Albowiem planujemy konkurs na najciekawszy przekład literacki.

warsztaty z przekladu 2m.jpg

Moi Mili,


w ferworze przygotowań do poniedziałkowych warsztatów z przekładu literackiego zaczytałam się. Powieści naszego dzieciństwa mają wielką moc.

Zajecia z przekladu 1m.jpg
Zajecia z przekladu 2m.jpg
Zajecia z przekladu 3m.jpg

Moi Mili,


przedwczoraj miałyśmy z Anią przyjemność spotkać się z Beatą Kowalczyk i jej synkiem Andrzejkiem, których wymieniam na początku "Sycylijskiej opowieści". Rozmowa zainspirowała nas do przedsięwzięcia kolejnego projektu literackiego, tym razem we Włoszech. Miejmy nadzieję, że uda nam się powrócić do polsko- włoskich warsztatów o dwujęzyczności dla dzieci polonijnych zapoczątkowanych w 2018 roku.

Spotkanie wloskie warsztaty 2.jpg

Moi Mili,

w najbliższy poniedziałek odbędą się drugie warsztaty przekładu literackiego, w których mam przyjemność uczestniczyć. Niezwykle inspirujące spotkania uświadamiają znaczenie tłumaczenia dla „życia” powieści.

https://www.facebook.com/photo/?fbid=877944111003605&set=a.509267221204631

3.jpg

Moi Mili,


w niedzielę odbyło się pierwsze spotkanie z baśnią w Herbaciarni Ziołowej w Sobótce. Po wysłuchaniu opowieści o zaczarowanej dorożce, dzieci zrobiły karteczki świąteczne. To było niezwykłe, bajkowe i  bożonarodzeniowe popołudnie, pachnące pierniczkami, herbatą i igliwiem.

Moi Mili,


zapraszam Was bardzo serdecznie na świąteczne spotkanie z baśnią do Herbaciarni Ziołowej w Sobótce (10 grudnia, godz. 16). Poczytamy, poopowiadamy i zrobimy bożonarodzeniowe karteczki. Do zobaczenia!

Moi Mili,


raz jeszcze powracam do poniedziałkowego Warsztatu z przekładu literackiego. Zapraszam do przeczytania relacji na Facebooku przegotowanej przez Panią Karolinę Kazik, doktorantkę Uniwersytetu Wrocławskiego:

https://www.facebook.com/photo/?fbid=850650473732969&set=a.509267221204631

Spójrzcie proszę na zdjęcie i podziwiajcie  wspaniałą rzeźbę Ewy Jangas.

Ania na krzesle m.jpg

Moi Mili,


raz jeszcze wracam do Warsztatów przekładu literackiego, podczas których wspólnie odkrywaliśmy znaczenie tłumaczenia i rolę tłumacza w literaturze. Niezwykłe spotkanie skłoniło mnie do refleksji nad życiem dzieła literackiego.

Warsztaty z przekladu m.JPG

Moi Mili,


pierwsza część "Warsztatów z przekładu literackiego" była niezwykle inspirująca i odkrywcza. Uczestnikom towarzyszyły piękne rzeźby Ani z Zielonego Wzgórza autorstwa Ewy Jangas. Spójrzcie proszę na zachwycające figury.
Mam nadzieję, że warsztaty będą kontynuowane w niedalekiej przyszłości.

Figurki Ani m.jpg

Moi Mili,


w przyszłym tygodniu zapowiada się bardzo ciekawe wydarzenie na Uniwersytecie Wrocławskim zaadresowane do studentów Wydziału Filologicznego. Chciałam się z Wami tym podzielić.

20.11.23r warsztaty-plakat.jpg
Zlot fanow 10.jpg

Moi Mili,


zapraszam Was do obejrzenia zdjęć, które są inspiracją dla wyprawy „Śladami Lucy Maud Montgomery”.  Póki co nie zdradzę nic więcej na ten temat.

Moi Mili,


Święta tuż, tuż… Pośród bombek i kolorowych światełek wybornie smakują pierniczki i miło słucha się baśni. Przyjemnie poczytać dzieciom świąteczne opowieści w przededniu Bożego Narodzenia. Dlatego też z wielką ochotą spotkałam się wczoraj z dziećmi z klasy III B, tej samej, do której uczęszcza moja Ania. Czytaliśmy i szykowaliśmy karteczki świąteczne. Spotkała mnie również przemiła niespodzianka. Otóż, otrzymałam piękne serce, wyklejone mniejszymi serduszkami opisanymi przez dzieci. Pani Danusia, wychowawczyni III B, była niegdyś moją wychowawczynią i być może dlatego przez chwilę poczułam się tak, jakbym znów powróciła do czasów dzieciństwa. Cóż splotły się zapewne magia Świąt Bożego Narodzenia i szkolnych lat…

logo 3.jpg

Moi Mili, 


z sentymentem wspominam swoją literacką, włoską przygodę i związane z moimi książkami osoby: Beatę Kowalczyk, Danutę Wojtaszczyk, Basię Bujalską i wielu innych. I dlatego z radością przyjęłam wiadomość o dalszej współpracy i wydaniu kolejnej książeczki dotyczącej  polskiego skrzata Feliksa, arbuza i pełnej przygód wyprawy na Sycylię. 

To za sprawą Beaty Kowalczyk, stojącej na czele Stowarzyszenia Wspólna Europa, jest nadzieja na kolejne baśniowe spotkanie.

Zapraszam do lektury artykułów o minionej wyprawie. 

https://www.ildenaro.it/promuovere-la-cultura-polacca-bambini-allestero/

https://naszswiat.it/nie-przegap/palermo-prezentacja-wloskiego-przekladu-polskich-basni-z-ilustracjami-wykonanymi-przez-polskie-wloskie-dzieci/

Dzień dobry, moi drodzy :)

Mam dzisiaj ogromną przyjemność zaprezentować Wam książkę Ania z Baśniowego Zielonego Wzgórza. Książka jest przetłumaczona na język angielski i od maja 2022 r. będzie sprzedawana na Wyspie Księcia Edwarda, również w Muzeum Lucy Mount Montgomery prowadzonym przez jej spadkobiercę Georga Campbella. Spójrzcie proszę na tylną stronę okładki gdzie zobaczycie dwa Zielone Wzgórza.

Zapraszam do lektury :)

SPOTKANIA Z WŁOSKĄ POLONIĄ

Spotkania z włoską polonią

Rzym, styczeń 2015 roku

 

Zimą 2015 roku ukazują się Baśnie srebrzystego księżyca, moja pierwsza włosko-polsko publikacja. Książka jest owocem niezwykle twórczego spotkania z, od wielu lat mieszkającą w Rzymie, dziennikarką Danutą Wojtaszczyk, redaktorem czasopisma Nasz świat i wstępem do naszej przyjaźni.

 

Kolejną włosko-polską publikacją będą Baśnie złocistych gwiazd, którym poświęcone zostaną spotkania i warsztaty w latach 2018-2019.

 

Mediolan, listopad 2017

Bookcity Milano

 

Zaproszenie na Bookcity Milano uznałam za wielkie wyróżnienie, albowiem moja baśń Drzewo i ptak została wybrana przez organizatorów i przedstawiona jako spektakl. W tamtym czasie nie uczyłam się jeszcze języka włoskiego, ale całkiem mi to nie przeszkadzało w przeżywaniu przedstawienia. Maleńka wówczas Ania siedziała na owalnej poduszce w pierwszym rzędzie i również zdawała się być pochłonięta widowiskiem.

A potem wędrowaliśmy po jesiennym, słonecznym mieście, przytłaczającym majestatem wspaniałej architektury, kipiącym życiem i pachnącym pizzą.

Sycylia, czerwiec 2018

Spotkanie literackie w Palermo

 

Do Palermo dotarłam nocą w towarzystwie mojej córeczki Ani i rodziców. Dom, w którym się zatrzymaliśmy, położny był na wzgórzu, skąd rozciągał się zachwycający widok na miasto, za dnia skąpane w słońcu, nocą zaś  w blasku ulicznych latarni.

Podczas spotkania dzieci, zarówno polskie jak i włoskie, odśpiewały razem Fantazję. Z tamtego popołudnia zapamiętałam uczucie podniosłości i wielkie wzruszenie. Tak, to były niezapomniane chwile.

Sycylia, Salerno, Lago Patria, maj 2019

Warsztaty literackie wspierające dwujęzyczność dzieci polonijnych

 

Niespełna rok później znów przybywam na Sycylię. Tym razem podróżuję z Anią i mężem, Mariuszem. Palermo wita nas nieskazitelnym błękitem nieba, intensywnym zapachem kawy i słodyczą poziomek, które Ania pałaszuje ilekroć nadarzy się ku temu okazja. Każdego ranka mijamy tętniący życiem targ w centrum miasta.

Dzieci z włoskiej szkoły z zaangażowaniem opracowują sycylijskie menu skrzata leśnego. Dużo jest przy tym zabawy, śmiechu i twórczego wysiłku.

W polonijnej szkole zaś czeka nas niespodzianka, ręcznie wykonany domek skrzata i jego mieszkaniec. Maleńkie mebelki i dobrze zaopatrzona spiżarka budzą mój wielki podziw.

Po kilku dniach przenosimy się na malownicze Wybrzeże Amalfi, którego piękno wręcz zapiera dech w piersiach. Tam także, czekają dzieci, które z wielkim zapałem sporządziły ilustracje do baśni.

Natomiast ostatni postój jest w Lago Patria, gdzie uczniowi włoskiej szkoły wzruszyli mnie kukiełkowym teatrzykiem przedstawiającym baśń Sjesta Eugeniusza. W szkole polonijnej zaś trafiamy na uroczystość z okazji Dnia Matki. Tuż po warsztatach dołączamy do radosnej biesiady.

Neapol żegna nas ciepłym, rzęsistym deszczem, jakby pragnął zmyć smutek pożegnania z baśniowym czasem we Włoszech.